Wejdź na swój szczyt

Wejdź na swój szczyt

Byłam ostatnio na znakomitym filmie „Ostatnia góra” z tego roku w reżyserii Dariusza Załuskiego. Miałam okazję go zobaczyć w szczecińskim Hormonie, bo właśnie tam w każdy wtorek Stowarzyszenie „in tractu” przedstawia ciekawe seanse filmowe.

Razem z Różą i Dominiką mogłyśmy przy pełnej widowni obejrzeć kulisy zimowego ataku na K2, który został przerwany rozsławioną na cały świat akcją ratunkową dla Elizabeth Revol i Tomasza Mackiewicza.

Oczami operatora zajrzeliśmy do wnętrza zasypanego śniegiem namiotu na wysokości 7000 m n.p.m., obserwowaliśmy wyczekiwanie ekipy na okienko pogodowe oraz utarczki słowne dotyczące taktyki. Podziwialiśmy kulinarne smakołyki, serwowane przez sympatycznych szerpów. Ślinka nam leciała, jak wnosili do namiotów gorące jeszcze pączusie czy tort przygotowany dla Krzysztofa Wielickiego z okazji 38. rocznicy zdobycia przez niego Everestu.

Trudne warunki pogodowe oraz pech, który prześladował ekipę i wyłamanie się Denisa Urubko to, jak twierdził kierownik wyprawy Krzysztof Wielicki za dużo, jak na jedną wyprawę.  Złamany nos i rozcięte czoło Adama Bieleckiego, złamana ręka Rafał Froni, lawina śnieżna, spadające z ogromną siłą kamienie, znikający nie wiadomo gdzie i kiedy Denis – to nie wróżyło sukcesu.

Niewątpliwym wyczynem był ratunek dla wspinających się na Nanga Parbat dwójki himalaistów. Revol&Mackiewicz to specyficzny duet, postrzegany przez profesjonalne środowisko alpinistów z przymrużeniem oka. Bohaterska pomoc Bieleckiego i Urubki szybko rozeszła się w światowych mediach – podziw i brawa to za mało, aby docenić ich wyczyn.

Denis, choć został decyzją Wielickiego wydalony z ekipy za niesubordynację, przywołał pamięcią przegląd filmowy o górach „O!Góry” i moje osobiste spotkanie z Urubko.

Następne spotkania już 5-9 lutego 2020 r. Ale gratka!!! Będą m.in. Krzysztof Wielicki, Leszek Cichy i Aleksander Lwow

Jaki jest Denis Urubko? Napisano o nim wiele i szczerze mówiąc, myślałam, że to kawał chłopa. Chyba te kombinezony sprawiają, że postrzegamy ich jako atletów. Niepozorna postura, skromny w wypowiedzi, ale dzielący się swoimi przemyśleniami szczerze. Człowiek gór z gitarą (zagrał i zaśpiewał dla nas na koniec).

Dla mnie są ponadprzeciętni, lodowi wojownicy z krwi i kości. Przekraczają granice nieprzekraczalne, dokonują rzeczy niemożliwych, idą w nieznane, nie wiedząc, czy wrócą. Kochają góry – to ich pasja. Jak to wspaniale mieć pasję, hobby, coś swojego.

Oni ryzykują, są na krawędzi życia i śmierci. Są pasjonatami, malutcy u podnóża góry i bezbronni w obliczu natury. A jednak planują, wchodzą i żyją pełnią życia.

Zostawiają rodziny na wiele tygodni – to trudne dla żon, dzieci, rodziców. Wybierają taką drogę, choć jak przyznał Krzysztof Wielicki (tata 10-latka, który stwierdził, że nigdy nie będzie się wspinać i żadne góry go nie interesują). Być może widzi niepokój mamy i to, że muszą sobie radzić sami podczas nieobecności taty. Sam Wielicki przyznaje w swojej książce „Mój wybór”, że teraz inaczej postrzega lęk rodzin i brak ojca w kluczowych momentach życia dzieci. W przeszłości nieraz wychodził z domu, aby nie widzieć łez dzieci i tego, że nie mogą się od niego odkleić.

Możemy mówić o nich egoiści, możemy ich oceniać krytycznie – słowa łatwo wypowiadać, a oceniać łatwiej niż zrozumieć. To jednak pójście na skróty. A one nie zawsze wskazują dobrą drogę.

Zanim ocenisz, spróbuj zrozumieć

Jeśli nie rozumiesz, to wyraź to argumentami. Mądrymi argumentami.

A wracając z wysokich szczytów na nasze niziny – doceńmy, to co mamy. Nawet jeśli dziś jest Ci trudno i smutno, porozmawiaj z przyjacielem, poproś o pomoc, nie zamykaj się w sobie. Jutro będzie lepiej – musi być lepiej!

W życiu nie ma przypadków – to, co dziś boli, jutro znajdzie swój sens

Nie narzekajmy, że pogoda nie taka (co oni mają powiedzieć, jak na szczycie -50˚C i wieje jak w kieleckim), że w korku stoisz (a co poradzisz, że Polska z ruin powstaje), że tylko jedna kasa otwarta (nie ma ludzi do pracy, to i jedna kasa otwarta).

Postaw sobie poprzeczkę tak, jak oni stawiają

Powalcz o siebie. Zadbaj o zdrowie, spójrz pozytywnie na świat, otaczaj się fajnymi ludźmi, a buraków olej. Ogranicz znajomości do kręgu osób, z którymi masz wspólny temat, śmiejesz się do rozpuku i do tych, co mają coś interesującego do powiedzenia. Do tych, co nie patrzą ślepo, a słuchają argumentów i prowadzą ciekawe rozmowy.

Szkoda czasu na nijakość!

Add Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *