Kłótnie z rodzicami i Ich wtrącanie się!
#11
Moja mama ma mi za złe, że pokazuję w internecie, jak nam idą ślubne przygotowania.
Ona nie lubi internetu, uważa go za zło konieczneExclamation
Jak jej chciałam kiedyś pokazać moje ślubne zestawienie na forum, to wyszła z pokoju, bo Wy wiecie wszystko szybciej niż ona... Przykro mi, że tak jest... Nie mieszkam teraz z rodzicami i ciężko mi wozić za każdym razem to, co kupiliśmy z Pawłem do ślubuExclamation Smilie_girl_034
Tomcio - ur. 28 sierpnia 2010 r.
[Obrazek: 72dae90619.png]
[Obrazek: 3ddc12ee66.png]
Odpowiedz

#12
moja mama tez była niezadowolona, ale było tylko "no nie przesadzasz" a teraz to z chęcia oglada zestawienie i czasem słucha co tam u was ale z takim dziwnym usmieszkiem Lol Lol

za to mój prawdziwy tata sobie ceni internet własnie z tego powodu że chociaz mieszka w innym mieście moge mu pokazać co już mamy Smilie_happy_275
Lubię czytać. :study:
Teraz czytam: "Fikołki na trzepaku" M. Kalicińska

Rasadu w sieci
Moje budowanie

[Obrazek: img-150820080010.png]
[Obrazek: 4Qvdp1.png]


Jeżeli się oddaje komuś serce i ten ktoś umiera, czy zabiera ofiarowane serce ze sobą?
Czy potem do końca życia chodzi się z wielką dziurą w środku, której już nic nigdy nie zdoła zapełnić?
Odpowiedz

#13
emklara napisał(a):Moja mama ma mi za złe, że pokazuję w internecie, jak nam idą ślubne przygotowania.
Ona nie lubi internetu, uważa go za zło konieczneExclamation
Jak jej chciałam kiedyś pokazać moje ślubne zestawienie na forum, to wyszła z pokoju, bo Wy wiecie wszystko szybciej niż ona... Przykro mi, że tak jest... Nie mieszkam teraz z rodzicami i ciężko mi wozić za każdym razem to, co kupiliśmy z Pawłem do ślubuExclamation Smilie_girl_034

To może naucz mamę korzystać z internetu lub utwórz jej konto na Outlooku i obiecaj jej że wszystko co kupisz najpierw pokażesz właśnie jej. Może nie będzie mamie tak smutno Smilie_happy_281
Odpowiedz

#14
Mama ma swoją pocztę na WP, ale rzadko z niej korzystaExclamation
Jedyny mój sukces to to, że nauczyłam mamę korzystania z bankowości elektronicznej, ale i tak przychodzi do komputera z karteczką, gdzie ma wszystko zapisane po kolei co i jakExclamation
To już mój tata się bardziej garnie do internetu... Jakieś samochody sobie poogląda, wyszuka, co go interesuje... Smilie_happy_281
Tomcio - ur. 28 sierpnia 2010 r.
[Obrazek: 72dae90619.png]
[Obrazek: 3ddc12ee66.png]
Odpowiedz

#15
No niestety, czasem rodzice tak podchodzą, że jak oni płacą, to oni rządzą. U siostry mojej koleżanki na weselu były ciotki, które ona pierwszy raz na oczy widziała. Za wesele płacili rodzice i ojciec stwierdził, że ponieważ to on organizuje, to pozapraszał daleką rodzinę :/ Nigdy bym się na coś takiego nie zgodziła.
Na szczęście u nas sami decydowaliśmy o wszystkim. Jeśli rodzice chcieli kogoś zaprosić, to uzgadniali to z nami. Zresztą sami zapytaliśmy, czy chcą kogoś zaprosić. Ale o wszystkim ostatecznie decydowaliśmy my.
Odpowiedz

#16
Zgadzam się z waszymi wypowiedziami, ślub to jest sprawa młodych i od ich decyzji jaki ma być huczny czy cichy kameralny, w towarzystwie rodziny i bliskich znajomych.I nie mogą się wtrącać obie strony, bo oni mieli już swój dzień, a teraz czas na was i macie go przeżyć tak jak wam się to widzi.Wiadomo że każde z rodziców chciało by ten dzień przygotować po swojemu dla wszystkich swoich znajomych czyli brzydko mówiąc na pokaz. Ma znajomą która była odstawiona na bok bez prawa głosu, nawet sukienkę i garnitur wybierali ich rodzice, sporządzili listę gości swoich znajomych a zapomnieli o znajomych państwa młodych, od A do Z ustalali rodzice a to dlatego że młodzi nie mieli pieniędzy,i prawa głosu w tym jakże ważnym dla nich dniu. Jeśli młodzi się kochają i chcą wziąć ślub i sami zdecydować co i jak ma być niech tak zrobią nawet gdyby to miało być skromne przyjęcie.
Odpowiedz

#17
Moi teściowie ostatnio coraz bardziej mnie wkurzają, a dokładnie ich wtrącanie się.
Teściowa ciągle mi gada, że powinnam Emmę odstawić od cyca, bo wszystko zabiera młodemu. Że powinnam jej dawać to i tamto. I że ja też ciągle powinnam jeść. Już mnie to wkurza.
A teść ostatnio akcję w nocy odwalił. Mała przebudziła się w nocy i trochę marudziła. Jak zawsze ją przytulałam, uspokajałam. Zaczęła przysypiać, a tu teść ni z gruszki ni z pietruszki krzyczy Emma, Emma. I ta oczy jak 5 złotych. No i od nowa usypianie.
[Obrazek: klz9vcqgnuxxg6og.png]
[Obrazek: qb3c3e5e0y2i1yxu.png]
[Obrazek: 961lp07wsmczz546.png]
[Obrazek: il5hb2010nnycsc8.png]
[Obrazek: 39f8xzdvufe0ql2d.png]


ogromniaste buziaki dla Ciebie


Odpowiedz

#18
Moi rodzice i teściowie zaczynają się wtrącać we wszystko... Począwszy od modelu sukni, wyboru kościoła i kwiatów, aż po chrzest (chcemy w jednym dniu wziąć ślub i ochrzcić dziecko, ale oczywiście rodzicom to nie odpowiada). Zaznaczam, że wesele finansujemy sami... Już jedna awantura była. Powiedziałam, że mogą sobie planować co im się podoba, a i tak ostateczne decyzje podejmiemy sami z mężem. Oni mogą je zaakceptować lub nie. A mąż jeszcze dodał, że jak im się nie podoba, to nie muszą przychodzić w ogóle Smilie_happy_281 szczerze mówiąc nasi rodzice nigdy nie sprawiali problemów, ale co do ślubu to im odbiło totalnie... mieli swoje mogli planować a nie wtrącają się we wszsytko Smilie_girl_034
Odpowiedz

#19
U nas rodzice do ślubu i wesela raczej się nie mieszali. Mamę zabrałam do restauracji, żeby pomogła w doborze menu.
Przy chrzcinach teściowa próbowała się wtrącać, ale i tak zrobiliśmy po swojemu.
[Obrazek: klz9vcqgnuxxg6og.png]
[Obrazek: qb3c3e5e0y2i1yxu.png]
[Obrazek: 961lp07wsmczz546.png]
[Obrazek: il5hb2010nnycsc8.png]
[Obrazek: 39f8xzdvufe0ql2d.png]


ogromniaste buziaki dla Ciebie


Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości


Forum software by © MyBB Theme © iAndrew 2016