40+ Kryzys, który nie przyszedł

40+ Kryzys, który nie przyszedł

Ostatni wpis (https://niecodziennik.eu/kosciol-moje-najwieksze-rozczarowanie/) wywołał spore poruszenie wśród czytelników – odzew był szeroki, bo okazało się, że nie tylko ja dostrzegam, co dzieje się, a ściślej mówiąc, nie dzieje się w kwestii pedofilii w polskim kościele.

Dzisiejszy wpis miał być kontynuacją poprzedniego, lecz w innym kontekście. Stwierdziłam, że dam Wam trochę odetchnąć i wrzucę coś pozytywnego 😊.

Całkiem niedawno hucznie świętowałam 40-ste urodziny – życzeń i rozmów było co niemiara. Impreza się udała, towarzystwo się spisało – pojedliśmy, popiliśmy, potańcowaliśmy.

Czułam, że płynę jak surfer na fali 😊

Skąd u mnie ta euforia? Czy nie powinnam się martwić, bo kolejna dekada za mną? Dlaczego nie czuję smutku? Może dopadnie mnie przy 50-tce?

Nie zamierzam tracić czasu 😊

Rozmowy dały mi wiele do myślenia. Nie u wszystkich jest kolorowo – u jednych chorują rodzice, inni nie spełniają się w pracy, a jeszcze inni mają kryzys wieku średniego 40+.

Choroba bliskich to bezsprzecznie temat trudny – znaleźć optymizm nie jest łatwo. Trzymam kciuki!

Praca? Wiem, że trudno o wymarzoną, ale nie dajcie się spalać. Nie rezygnujcie z szans, wykorzystajcie sytuację na rynku pracy – jesteście młodzi i doświadczeni. Spróbujcie coś zmienić!

Kryzys wieku 40+? Że co się pytam? Jaki kryzys?!

Kryzys jest wtedy, gdy zabraknie papieru w toalecie albo pęknie gumka

Inaczej korzystałam z życia, mając 20 lat, inaczej w wieku 30. Inaczej będzie i teraz, ale najważniejsze, że chce mi się żyć, rozmawiać z ludźmi, ruszyć nogą na parkiecie i śmiać się do łez.

TERAPIA ŚMIECHEM ODMŁADZA 😉

Miałam te przemyślenia zostawić dla siebie, ale skoro mam bloga, to dlaczego nie zarazić co niektórych optymizmem? 😉

24 lutego miałam gorącą linię, przegadałam wiele godzin, usłyszałam wiele miłych słów.

Człowiek lubi pochwały

Kobieta uwielbia komplementy

Uwielbia je dostawać od … kobiet 😉

Od facetów oczywiście też, ale nic tak nie poprawi humoru, jak miłe słowo od drugiej kobiety. Czyż nie jest tak kobitki?

Prawie każdy zadawał mi pytanie: „Jak ty to robisz, że masz tyle energii i brzmisz jak osoba spełniona?” Hmm, co ja to robię?

Zdrowie mam – fajnie, bo choć to utarty slogan, to jest ono najważniejsze.

Ale nie jest tak, że nic mi nie dolega. Pracuję przy laptopie, piszę godzinami, a moje plecy to czują. Jestem alergiczką, która w okresie jesienno-zimowym ma porządnie przekichane. Jak mnie mocniej dopada, to odwiedzam gabinet biorezonansu i … żyję dalej 😊

Jak sobie z tym radzę? Jakoś muszę – jak każdy z nas. I nie jest tak, że wszystko mi łatwo przychodzi.

Dbam o siebie i swój komfort psychiczny:

  1. Odżywiam się zdrowo (żadnej coli, chipsów, słodyczy w nadmiarze).
  2. Piję 2-3 litry wody dziennie.
  3. Żyję aktywnie.
  4. Używki to słowo mi obce (ale od czasu do czasu szklaneczki whisky nie odmawiam).
  5. Znajduję czas dla siebie.
  6. Z paczką dziewczyn jeździmy co roku na weekend do SPA.
  7. Pielęgnuję przyjaźń i znajomości z ludźmi, na których mi zależy.
  8. Doceniam to, co mam.
  9. Korzystam z okazji, które mi się nadarzają.
  10. Unikam złych ludzi.

Czego mi brakuje?

Słońcaaaaaaa! Ale nie mam na to wpływu

Bez słońca ubywa mi energii, ale włączam wtedy ulubione kawałki muzyczne i tańczę, tańczę, tańczę.

TERAPIA MUZYKĄ ODPRĘŻA 😊

Myślę pozytywnie – mimo że tam mnie boli, tu mi strzyka, to marudzenia nie znoszę. Działam – nie siadam w fotelu i narzekam! Szukam rozwiązań i nie lubię stagnacji – jak jest mi źle, to robię wszystko, aby ten stan rzeczy zmienić.

Otaczam się fajnymi ludźmi – i to jest odpowiedź na pytanie, skąd masz tyle energii? Od ludzi, od pozytywnych ludzi!

Uwielbiam ludzi.

Uwielbiam ciekawych ludzi.

Uwielbiam ludzi, którzy mają poczucie humoru, są inteligentni i oczytani.

Uwielbiam ludzi otwartych, którzy nie tkwią w schematach.

TERAPIA „FACE TO FACE” POZWALA POZNAĆ CZŁOWIEKA 😊

I powiem wprost – odsuwam od siebie pesymistów, malkontentów, mających wąskie horyzonty myślowe oraz takich, którzy wybiórczo traktują pewne tematy.

Nie oceniaj – zrozum!

Czytam i piszę. Piszę i czytam.

Szukam rzetelnych informacji, podanych fachowo, bez subiektywnych ocen. Trudno je znaleźć. Jeśli nie znam się na czymś, to słucham ekspertów. Dzięki temu lepiej rozumiem ludzi i świat – lubię to. To mnie wzbogaca. Czuję się lepsza.

TERAPIA CZYTANIEM POZWALA POZNAĆ ŚWIAT 😊

Korzystaj z życia!

Doceń, jak wiele masz!

Dawaj więcej niż dostajesz!

tort
Ile ona kończy lat?

Udostępnij:

Add Comment

Dodaj komentarz