Badania profilaktyczne, czyli coroczny przegląd siebie

Badania profilaktyczne, czyli coroczny przegląd siebie
Coroczny przegląd … siebie to nic innego jak badania profilaktyczne.

Już od kilku lat mam taki zwyczaj, że z początkiem roku robię mały bilans samej siebie. Nigdy nie robię postanowień noworocznych, bo wychodzę z założenia, że jeżeli chcę coś w swoim życiu zmienić, to robię to w danym momencie, a nie czekam do nowego roku.

Zawsze tak było – taka już jestem. Nie przeglądam ofert telefonów, pralek czy telewizorów, jeśli nie mam planów wymiany starego modelu.

Pamiętam, jak rodzice chcieli zmienić samochód. Mieliśmy malucha i była okazja kupić coś lepszego. Powiedzieli nam to, więc uznałam, że niedługo nowe cacko trafi pod strzechy naszego blaszaka. A tu nagle mówią, że nie, bo … już nawet nie pamiętam, o co chodziło. Ale się wtedy wkurzyłam. Nie rozumieli dlaczego, a ja próbowałam im to wytłumaczyć.

Jestem konkretna – analizuję i podejmuję decyzję. Chyba jako jedna z nielicznych kobiet potrafię kupić kieckę w pierwszym sklepie, do którego wejdę.

Rodzice nie pojmowali mojego zdenerwowania. No cóż? Trzeba było jeszcze trochę poczekać, zanim sfinalizowali transakcję pt. „Mitsubishi”. Bordowe, z elektrycznie opuszczanymi szybami, podgrzewanymi lusterkami. Cudo na tamte czasy!

Ale odbiegłam od tematu. Już wracam!

Przegląd samej siebie – bynajmniej nie w lustrze, bo to robię oczywiście codziennie. Stan faktyczny, jaki jest, każdy widzi (live lub na fb). Ocenę pozostawiam innym, a sobie pracę nad tym, aby jakoś się trzymać 😉

Na czym polega przegląd samej siebie?

Przede wszystkim wykonuję badania krwi i moczu, aby sprawdzić:

– morfologię,

– glukozę,

– cholesterol całkowity (oraz HDL i LDL),

– trójglicerydy,

– TSH,

– żelazo.

Tym razem lekarz rodzinny przywitał mnie uprzejmym stwierdzeniem, że od tego roku jestem objęta programem kardiologicznym. No tak, PESEL dał o sobie znać! Program polega na określeniu ryzyka wystąpienia zawału serca lub udaru. Lekarz przeprowadza wywiad i zadaje wiele pytań, m.in.:

– czy palisz papierosy,

– jak często uprawiasz sport,

– czy rodzice mieli zawał lub udar,

– jaką pracę wykonujesz.

Następnie mierzy ciśnienie, zleca badania krwi i każe przyjść z wynikami ponownie. Na następnej wizycie znów mierzy ciśnienie, uzupełnia dane w systemie, a program wylicza prawdopodobieństwo wystąpienia schorzeń.

Nie chwaląc się, a jednak się skuszę …. Wyszło mi poniżej 1%!

Chociaż tu mam dobre rokowania. Bo o tym, że genetycznie jestem obciążona pewnymi chorobami, pisałam w “Amatorka sportu, zdrowego odżywiania i kawy”.

Co jeszcze należy do mojego corocznego przeglądu i jakie badania profilaktyczne wykonuję?

Wizyta u ginekologa (badania ogólne + cytologia), a z racji tego, że objęta jestem także programem onkologicznym USG jamy brzusznej + badanie markerów nowotworowych oraz kolonoskopia co 2-3 lata.

Do tego dentysta i alergolog.

W przypadku walki z alergią to niestety tradycyjne metody zawiodły. Leczę się przy pomocy biorezonansu magnetycznego – polecam gabinet Pani Natalii Bioalergo w Szczecinie nie dlatego, że mam z tego jakieś granty, ale dlatego, że pomogła mi, gdy już żaden alergolog i laryngolog nie mógł znaleźć przyczyny nawracającego bólu gardła.

Mój słaby punkt, czyli gardło, upodobały sobie alergeny typu grzyby, roztocza i pleśnie. Ile zjadłam leków w ciągu 2 lat i jak wyjałowiłam sobie organizm, biorąc antybiotyki, to tylko ja wiem. Jak sobie przypominam infekcje po wyjściu z kina, to jeszcze dziś mam gęsią skórkę. Klimatyzację czasami tak tam podkręcą, że latem w sandałach to sople lodu zamiast uwodzicielskiego pedicure mam!

Teraz, jak mam problem, jadę do Bioalergo i problem z głowy. Metoda polega na przywróceniu naturalnych drgań komórek, które w wyniku występowania czynnika alergizującego, “szaleją”, a ich poziom odbiega od normy. Terapia biorezonansem jest całkowicie bezbolesna i może być śmiało stosowana u dzieci. Byłam tam również z moim synkiem.

A jak zapytasz swojego lekarza o biorezonans, to usłyszysz, że oszustwo, że kasę wyciągają, że efekt placebo. Wiadomo – konkurencja. Mnie pomogło. Przez 2 lata tyle kasy wydałam na lekarstwa i wielkie G z tego miałam. No więc, o co chodzi? Jak nie wiadomo, o co, to … wiadomo, o co 🙂

A zdrowie ma się tylko jedno, więc zrobię wszystko (no prawie wszystko 😉 ), żeby szukać sposobów na jego poprawę.

To jest moje doświadczenie, a każdy postąpi, jak uważa.

Badania profilaktyczne – pomyśl o sobie!

Add Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *