Wychowani bez klosza – Generation X

Poniższy wiersz powstał dla kolegi, który jako jeden z pierwszych z naszej paczki, przekroczył magiczną Czwórkę z przodu. Niedawno wszyscy po kolei świętowaliśmy Trójkę, a tu proszę, pcha się Cztery do przodu, jak klienci do Kaskady w Black Friday.

Kiedy to zleciało? Przecież 10 lat to nie jeden dzień, a jednak … Skoro ze Stefanem Karwowskim było podobnie, to czemu z nami miałoby być inaczej? Oglądałam ten film w dzieciństwie i Pana Inżyniera postrzegałam jako lekko podstarzałego tatusia.

Hmm? Teraz widzę to zupełnie inaczej.

Jak tylko przywitam rok 2020, zacznę powoli odliczać tygodnie do mojego jubileuszu. Ulala – jak to brzmi! Poważnie, podniośle i dojrzale. Matematyka nie kłamie 20+20=40 i tyle też wiosen Martusia sobie w lutym liczyć będzie.

A w sercu młodość (choć głupoty już tak często do głowy nie przychodzą).

W duszy rytmy z Love Parade (rany Julek, jaki to był czad na berlińskich ulicach).

Na twarzy może ciut więcej malusieńkich, delikatnych kreseczek (nie pamiętam ich nazwy, ale wiem, że od śmiechu powstają).

Ciało jak to ciało. Trzeba nim ruszać, wyginać, rozciągać. Przyjmować regularnie witaminę S i jej pochodne. Bo inaczej, no cóż? Wiecznie młode nie będzie! Chodzę od niedawna na lekcje tańca. Prowadząca to super babka – figura, gracja, lekkość.

Jak ja lubię wzorować się na takich pozytywnych osobach!

Dziewczyny, kobitki, faceci i wszyscy inni! Ruszajcie bioderkami, ile można! W domu, przy garach czy na spacerze. Taniec to relaks, endorfiny i lepsza figura. Nic dodać, nic ująć!

Do wszystkich z Pokolenia X: korzystajcie z życia, nie marnuje czasu na spędzanie czasu z nudziarzami i pesymistami, a także dostrzegajcie swoje mocne strony!

A na deser kilka wersów ode mnie dla Marcina i innych, których Pesel kręci się wokół Czwóreczki:

40 dyszki już Marcinie,
Raz przy piwie raz przy winie.
Choć zleciało jak dekada,
Od nas wszystkich taka rada:

Żonę kochaj swą namiętnie,
Nóżki masuj jej tak chętnie,
Aby ona wdzięczna była,
Oraz wiernie ci służyła.

Dbaj o zdrowie, kiełki wcinaj,
I co rano się wyginaj.
Z disco polo ruszaj boczki,
I podziwiaj Wiolki loczki.

Jak zasilisz konto w banku,
To bez fochów o poranku.
Będziesz w ciszy, bo bez żony,
Łowił rybki tak spragniony.
 
Że ci Michu piwko poda,
Bedzie wokół tylko woda.
Potem meczyk z kolegami,
Lecą lata za latami.
 
Ciesz się zdrowiem bez ustanku,
Bądź ogierem o poranku.
Chwytaj życie swe garściami,
Baw się z żoną no i z nami!

Udostępnij:

Add Comment

Dodaj komentarz